Meldunek z placu boju


Moja misja znalazła się w niebezpieczeństwie. Niezmiernie miło jest słyszeć słowa pochwały na temat efektów mojej codziennej, ciężkiej pracy. Świetnie jest ubierać coraz luźniejsze spodnie, koszule czy bluzy. To pokazuje, że w to całe "szaleństwo" ma sens. Dlaczego zatem misja w niebezpieczeństwie? Już kilka razy przechodziłem przez podobny okres. Pochwały, luźniejsze ciuchy, świadomość dobrze wykonanej roboty powodowały że niestety wracałem do stanu wyjściowego. Próżność? Pewnie tak, ale teraz nie ma na to szans, choć przyznaję że w ostatnim czasie trafił się mały kryzys.

Przyznaję bez bicia, przez kilka dni nie miałem zbyt wielu form aktywności fizycznej. Nie było to jednak spowodowane jakimś niechciejstwem czy wspomnianą na wstępie próżnością. Czułem się po prostu słabo, nie miałem na nic siły ani ochoty do tego doszło jeszcze przeziębienie i klops gotowy. Mój organizm zarządził przerwę a jako że bardzo się go słucham, nie oponowałem. Czasem warto poświęcić kilka dni, by solidnie zebrać siły i energię niż bez sensu katować się i dalej brnąć w przemęczenie a co za tym idzie osłabienie organizmu. To jak wiadomo nie prowadzi w dobrym kierunku. Kilka dni nas nie zrobi wielkiej różnicy, a może okazać się zbawienne dla naszego organizmu. 

Póki co, o przeziębieniu już zapomniałem, nabrałem sił i znów pełen werwy, weny i zapału wróciłem do treningów. Siłka, bieganie - to lubię! Forma rośnie a to cieszy. Teraz tylko trenować, trenować i cieszyć oko efektami.

Ostatnio sporo osób zapytuje, gdzie zamierzam w tym roku pobiegać? Jest kilka imprez, w których chciałbym wziąć udział i mam nadzieję, że będzie mi to dane. Na pewno chcę pobiec w II Gminnej ZaDyszce w Kurnosie koło Bełchatowa. Brałem udział w pierwszych dwóch edycjach to i w trzeciej pasowałoby potruchtać. Oprócz ZaDyszki planuję pobiec w tradycyjnym bełchatowskim Biegu Rekreacyjnym (czerwiec) i Bełchatowskiej Piętnastce (listopad). Myślę również o biegach wyjazdowych - niewiele czasu zostało do ALE 10K Run w Łodzi a ja wciąż biję się z myślami czy się zapisać. A może po prostu za dużo się zastanawiam? :) Fajnie by było przebiec jakiś fajny półmaraton. Zobaczymy. Biegów w Polsce nie brakuje, więc może na kilku się spotkamy :)


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2014 Seba Biega , Blogger