Najlepszy - gdy słabość staje się siłą


O tym tytule było całkiem głośno za sprawą filmu który od kilku tygodni gości na ekranach kin. Nie o filmie jednak post będzie, lecz o książce opisującej burzliwe życie Jerzego Górskiego, człowieka nietuzinkowego.

Od pierwszej strony książka wciąga. Bardzo wciąga. Poznajemy w niej młodego człowieka , który chce uciec od otaczającej go rzeczywistości. Dość powiedzieć – bardzo szarej rzeczywistości. Ucieka w narkotyki i wokół nich kształtuje całą swoją młodość złudnie myśląc, że wykreuje coś innego, coś lepszego.

Przenosimy się do codziennego życia narkomana. Widzimy jego potrzeby, współuczestniczymy w jego „przygodach”. To naprawdę niebywałe do czego był w stanie posunąć się człowiek, by zdobyć dawkę narkotyku. Warto zaznaczyć że w latach 70-tych w naszym kraju zjawisko narkomanii było tuszowane, o czym możemy dowiedzieć się właśnie z książki. Władza udawała że tematu nie ma, a narkomani tzn. lekomani na „terapię” wysyłani byli do szpitali psychiatrycznych, często również lądowali w zakładach karnych. Problemu nie było. Przynajmniej oficjalnie. Właśnie w areszcie Górski postanawia zerwać z nałogiem i zgłosić się do Monaru (młodszym czytelnikom polecam wygooglować)

Monar, ośrodek Marka Kotańskiego to kolejny by nie rzec najistotniejszy etap w życiu Jerzego Górskiego. Tam uczy się żyć od nowa, bez uzależnienia. Nad wyraz obrazowo przedstawiony jest czas który bohater spędza w ośrodku. Wchodzimy w świat gościa, który pod mocnym rygorem musi nauczyć się żyć w czystości. Słowo rygor nie pada tu przypadkowo. To tu Górski styka się ze sportem, a pierwsze spotkanie jest dla niego… ciężkie. Prawie zabójcze.  

Wreszcie poznajemy historię narkomana po odwyku, który obiera sobie cel i robi wszystko by go zrealizować. Nie jest to historia wymyślona przez magów scenariusza rodem z Hollywood. To prawdziwa historia naszego krajana, który po kilkunastu latach ćpania i życia z narkotykami za pan brat, pierwszy przekracza linię mety podwójnego IronMana w Huntsville w Alabamie i z czasem 24:47:46 zostaje Najlepszy! 

Nie sposób nie odnieść się do „Ukrytej siły” Richa Rolla, którą jakiś czas temu opisywałem na blogu. W obu przypadkach mamy bohaterów uzlależnionych – jednego od alkoholu a drugiego od dragów. Żyjący w dwóch różnych światach, mający zupełnie inne warunki a jednak stoczyli się dno swoich światów. Osiągnęli też sukces. Nie dość że wyszli z nałogów, to osiągnęli coś co niewielu się udaje. 

Najlepszy to świetna książka. Czytając ją, wchodzisz w świat człowieka, który historią swojego życia mógłby obdzielić setki osób. Jego oczami widzisz narkotyki, szpital psychiatryczny, więzienie, Monar, sport. Czytając tę książkę poznajesz inny świat. Świat, który może i Ciebie nie dotyczy, ale cię otacza. Bo nie ma co udawać że takie historie się nie zdarzają. Zdarzają się, ba są nawet bliżej niż nam się wydaje.

P.S. Film oczywiście widziałem. Podobał mi się, ale jak to zwykle bywa trochę się od książki różnił. Kilka wątków zostało dodanych, kilka pominiętych, wiadomo siła wyższa. Jeśli miałbym wybierać między książką a filmem, postawiłbym na książkę. Jest dużo bardziej szczegółowa i moim zdaniem bardziej przybliża bohatera. Ocenę jednak pozostawiam Wam.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2014 Seba Biega , Blogger