Klasyka (trochę) inaczej



Dawno nie było żadnego przepisu. Pora zatem trochę odświeżyć dział kulinarny i wrzucić małe co nieco. Dziś proponuję śniadaniową klasykę w nieco innym, bardziej wyrafinowanym wydaniu. Mam nadzieję, że ta propozycja przypadnie Wam do gustu i spróbujecie ją przygotować we własnej kuchni.

Na podobne przepisy trafiałem w sieci dzisiatki jeśli nie stetki razy. Uznałem, żę coś takiego idealnie sprawdzi się na weekendowe, leniwe śniadanie. Mało tego, konfiguracji przepisu jest niezliczona ilość więc w myśl zasady "sky is the limit" możecie skombinować do woli używając ulubionych produktów. Ja podam Wam ten, który zrobiłem po raz pierwszy i który w mojej ocenie jest naprawdę świetny.


Skłdniki (ilość zależy od waszego apetytu):
Jajka, szynka, szczypiorek, suszone pomidory, ser feta, do smaku pieprz, sól oraz twardy ser dojrzewający (Parmezan lub Grana Padano).

Kilka prostych produktów wszak ma być prosto, łatwo i przyjemnie. 

Aby wykonać nasze danie potrzebujemy formy (blaszanej lub silikonowej) do wypieku muffinek. Jeśli jej nie macie, możecie użyć papierowych foremek jednorazowych. W przypadku formy blaszanej warto nasmarować ją delikatnie olejem kokosowym lub innym preferowanym tłuszczem, dzięki czemu unikniemy przywarcia szynki do ścianek formy. Na dnie każdej sekcji układamy plaster ulubionej szynki. Na niego wrzucamy po kawałeczku suszonego pomidora i sera feta. Na całość wbijamy jajko. Taką "muffnkę" wkłdamy do piekarnika uprzednio nagrzanego do 180 stopni na około 10 minut. W tym przypadku czas również jest kwestią indywidualną, wiadomo - lubisz ścięte jajko, zapiekaj dłużej. Jak kto lubi. Po obróbce termicznej naszą szynkowo-jajkową babeczkę wykładamy na talerz, posypujemy pokrojonym szczypiorkiem i przyprawiamy startym serem, solą i pieprzem. Śniadanko jak się patrzy :) Smacznego!




























Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2014 Seba Biega , Blogger