Gastro Seba - Naleśniki orkiszowe z całkiem fajnym kremem



To co widzicie na zdjęciu, może nie wygląda tak okazale jak dania z restauracji szczycących się słynnymi gwiazdkami Michelina, ale musicie uwierzyć na słowo, że jest pyszne i mega sycące. Jeśli nie macie pomysłu co zrobić na obiad tudzież późne śniadanie, a macie w swojej spiżarni kilka prostych składników, to sporządzenie tej potrawy zajmie wam dosłownie kilka minut.

Naleśniki orkiszowe z kremem kakaowym z bakaliami. Podobny przepis podpatrzyłem a jakże :) u Łukasza z Better Body. Postanowiłem jednak go troszkę zmodyfikować.  Ktoś może powiedzieć, po prostu zwykłe naleśniki z serem. Jednak nie do końca, bowiem jedyną mąką jaką w nich używamy jest mąka orkiszowa, o której właściwościach odżywczych krążą (zwłaszcza w necie) legendy. Jeśli chcecie zgłębić tajemną moc orkiszu, odsyłam do wszystkowiedzącego wujka Google.

Myślę, że przepis na klasyczne naleśniki zna każdy i nie ma tu żadnej filozofii. W tym konkretnym jednak przypadku wygląda to następująco: szklanka mąki orkiszowej, szklanka mleka chudego (0,5 %), jedno jajko, łyżeczka oliwy, szczypta soli do smaku. Całość oczywiście mieszamy i po chwili możemy przejść do obróbki termicznej zwanej smażeniem :)

Świetnym uzupełnieniem tytułowych naleśników jest krem. Jego skład jest bardzo prosty. Serek homogenizowany 0 % (ja używam serka Miss Talia z OSM Maluta), 30 g odżywki białkowej (nie jest to konieczne), solidna łyżka kakao, kilka pokrojonych migdałów i kilka rodzynek. Opcjonalnie do zwiększenia słodyczy łyżeczka miodu. Wszystkie składniki dokładnie mieszamy i w zasadzie mamy gotowy krem. 

Teraz wystarczy wyłożyć krem na naleśnik i ze smakiem zajadać. Danie jest niezwykle syte i nawet głodomory będą musiały zbastować po dwóch, góra trzech sztukach. Spróbujcie, myślę, że nie będzie zawiedzeni. Smacznego :)


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2014 Seba Biega , Blogger