Czterdzieści minut z bonusem


Kilka minut przed godziną 17 rozpocząłem swój kolejny bieg przygotowujący do startu na 10 km. Patrząc na kilka moich poprzednich treningów, musiałem dziś przebiec ok. 6 km z małym haczykiem. Udało mi się pobiec taką trasą, że praktycznie skończyłem tam gdzie chciałem czyli na ul. Pabianickiej przy Bawełnianej gdzie zaliczyć musiałem cztery przebieżki po 30 sekund. Wracając jednak do dzisiejszej trasy, na pewno nie należała ona do najspokojniejszych, bowiem przez lwią jej cześć biegłem wzdłuż ruchliwej al. Włókniarzy (od ronda przy Pabianickiej do stacji Statoil i z powrotem do Czaplinieckiej). Ruch samochodowy ogromny i ciężko było o spokój. Sam tego chciałem. Z Czaplinieckiej skręciłem w ulicę Mielczarskiego i rozpocząłem rundkę znaną z poprzedniego tygodnia. Kilometraż wybija "szóstkę", oznacza to że za chwilę koniec 40 minutowego biegu a rozpoczynają się 4 przebieżki. Przyznam, że grubo było ale i ciężko :) Ciężko z powodu oblodzenia i ośnieżenia chodników. Pomimo żwawego biegu trzeba było uważać aby nie wywinąć orła. 

Średnie tempo dziś to 6:26 min/km a dystans jaki przebiegłem to 6 km i 220 m biegu zasadniczego oraz 410 m podczas przebieżek.

Na Facebooku zamieściłem wczoraj screen z numerem startowym, z jakim pobiegnę podczas Appteka 10k Run Dbam o Zdrowie. Jeśli będziecie gdzieś w okolicy Atlas Areny 13 kwietnia, wypatrujcie numeru 6273 :)

Łącznie przebiegłem ponad 691 km.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2014 Seba Biega , Blogger