Niedzielna "dziesiąteczka" (1/12/2013)

Nieco później niż jak to mam w zwyczaju każdej niedzieli wybrałem się na bieżnię. Nie znaczy to jednak, że nastawienie czy motywacja były mniejsze. Wręcz przeciwnie - dziś miałem ogromną ochotę pobiegać, zmęczyć się i przygotować się do kolejnego (pracowitego) tygodnia. Plan był prosty - 10 km. Dodałem sobie jeszcze jedno zadanie - zaliczyć wspomniany dystans w godzinkę. Oznaczało to, że musiałbym mieć średnie tempo na poziomie 6:00 min/km. Postanowiłem spróbować :).Było ciężko ponieważ na bieżni cały czas wiał porywisty wiatr i pół okrążenia biegłem pod wiatr, a drugie pół z wiatrem w plecy. Ciężko w takich warunkach utrzymać równe tempo. Dodatkowo przez większość treningu padał deszcz - ale to nie przeszkadzało tak bardzo jak wiatr. Ostatecznie w godzinkę przebiegłem 9 km i 970 m. Jak widać do realizacji celu zabrakło 30 metrów. 10 km zaliczam z czasem 1 godz i 10 sek. Mój cały bieg to 1:01:06 i dystans 10 km i 150 m. Średnie tempo 6:01 i 1292 spalone kalorie. 
Teraz czas na tydzień odpoczynkowy a to oznacza zaledwie dwa treningi :) 

Łącznie przebiegłem: 538 km i 170 m.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2014 Seba Biega , Blogger