Niedziela 29/09/2013

Dziś niedziela, zatem ostatni dzień czwartego tygodnia mojego planu. Z racji fajnej pogody oraz planów na popołudnie postanowiłem pobiegać rano, dla niektórych wcześnie rano :). Postanowiłem także przeprosić się z Mundkiem. Tak po prawdzie byłem do tego zmuszony, bowiem mój stoper odmówił posłuszeństwa. O godzinie 8:35 rozpocząłem trzydzieści minut treningu biegowego rzecz jasna poprzedzonego solidną rozgrzewką. Warunki na bieżni świetne, na trybunach pozostałości po sobotnich "bankietach" i mgiełka. Zresztą oto fota, którą wykonałem tuż po zakończeniu biegu :P


Dzisiejszy dystans: 4 km i 250 m. Nawet nieźle i myślę, ba jestem przekonany o słuszności treningu z planem. Szczegóły mojego dzisiejszego biegania znajdują się TUTAJ

Najbliższy, piąty tydzień to okres wypoczynkowy tj: zaledwie dwa treningi po 20 minut każdy. Planuję pobiegać we wtorek i piątek. Aha, we wtorek kolejna kontrola wagi. Czy będzie progres wyniku? Zobaczymy...

Łącznie przebiegłem: 372 km i 400 m.

P.S. Dziś w Warszawie i Berlinie odbyły się biegi maratońskie. Wyrazy szacunku dla wszystkich którzy startują w takich zawodach. Może i mnie kiedyś będzie dane?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2014 Seba Biega , Blogger