Pamiętniki z wakacji

Wiem, zaniedbałem się jeśli chodzi o blogowanie. Usprawiedliwiam się od razu, bowiem byłem na tygodniowym wypoczynku nad naszym polskim morzem i dostępu zbyt wielkiego do sieci nie miałem. Wspaniała pogoda, doborowe towarzystwo, dwa biegowe treningi oraz jeden rowerowy rekreacyjny przejazd to bilans czerwcowej wizyty w Dźwirzynie. Pierwszy trening biegowy to 5 km i 60 m ścieżką rowerową spod hotelu Senator w kierunku Kołobrzegu. 2,5 km w jedną stronę, małe rozciąganie i powrót. Czas 44:46, Nadmienić w tym miejscu muszę, iż miałem współtowarzyszkę dzięki której bieg zleciał nad wyraz szybko, gdyż na całej trasie trwała ożywiona konwersacja (Dzięki Honia :)). W czwartek wycieczka rowerowa i przejechane 5 km i 690 metrów. Tak wiem, dystans marny ale aktywność fizyczna była. Sobota to poranny bieg po plaży w kierunku dźwirzyńskiego portu. Bilans porannego biegania to 6 km i 130 metrów w czasie 50:17. Na tym zakończyło się moje urlopowe bieganie. Mogło być lepiej, ale uważam że lipy nie ma, bo kiedyś nie było szans bym sam z siebie poszedł na wakacjach pobiegać. Pozmieniało się, oj pozmieniało. Co mnie tam urzekło to ogromna liczba osób biegających i uprawiających nordic walking. Super sprawa.
Wyjeżdżając z Dźwirzyna obiecałem sobie, że następnym razem postaram się zwiększyć częstotliwość biegów na plaży. Super sprawa.

Jutro znów wracam na utarte bełchatowskie ścieżki, a tymczasem poniżej linki do moich dźwirzyńskich treningów: wtorek i sobota


Łącznie przebiegłem: 235 km i 600 m.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2014 Seba Biega , Blogger