Wtorek 14/05/2013

Dziś w zasadzie mógłbym skopiować wczorajszego posta, ponieważ przebiegłem dokładnie tę samą trasę co w dniu wczorajszym. Identycznie zrobię również w czwartek oraz piątek, gdyż chcę przyzyczaić swój organizm do dłuższego wysiłku. Dziś 9 km i 100 metrów w czasie 1:13:58:47. Tak, czas słabszy, ale śpieszę wyjaśnić, iż trzykrotnie dość długo przytrzymały mnie światła przy przejściach dla pieszych (Lipowa, Wyszyńskiego i Wojska Polskiego). Wydaje mi się że straciłem tam ok.45 sekund. Nieważne. Dziś na trasie znacznie mniej biegających, co dziwne bo chyba pogoda dziś znacznie lepsza aniżeli wczoraj.

Wczoraj i dzisiaj zarówno przed jak i po bieganiu wypiłem Isostar (250 ml przed i 250 ml po). Nie wiem czy to placebo czy rzeczywiście to dobry preparat, ale szczerze przyznam, że nie czuję takiego zmęczenia po bieganiu, jak chociażby w zeszłym tygodniu. Aha, z łydką lepiej, choć od 6 kilometra znów dała o sobie znać. Na szczęście jutro odpoczynek i regeneracja.


Łącznie przebiegłem: 164 km i 660 m. 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2014 Seba Biega , Blogger