Poniedziałek 20/05/2013

Oj ciężki był dzisiejszy bieg. Tempo strasznie wolne, dokuczająca (wciąż) prawa łydka i jakieś takie ogólne zmęczenie - te trzy czynniki miały chyba główny wpływ na rezultat czasowy: 1:18:39:31. Ten czas to jakiś dramat! Nic jednak nie dzieje się bez przyczyny. Coś mi mówi, że chyba troche przesadziłem z intensywnością biegów i ich długościami. Ale jak tu nie przesadzać, jak jest wyznaczony cel i choćby nie wiem co sie działo, muszę go zdobyć i zdobywam. Coś za coś. Dziś biegałem następującymi ulicami naszego pięknego Bełchatowa: Pabianicką, Al. Włókniarzy, Al. Wyszyńskiego, Armii Krajowej, Staszica, Olszyńską, Sienkiewicza, Kempfinówką, Czyżewskiego, Dąbrowskiego, Okrzei, 1-go Maja, Kościuszki i Pabianicką.
Jutro planuję troszkę zmiejszyć dystans i przebiec 6 może 7 km, delikatnie, spokojnie, by nie powiedzieć relaksacyjnie :)


Łącznie przebiegłem: 194 km i 660 m.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2014 Seba Biega , Blogger