Wtorek 16/04/2013

Nareszcie mamy pogodę wymarzoną do biegania, zwłaszcza wieczorem. Mimo ogromnego lenia (słyszałem o jakimś przesileniu :) ), także i dziś przebiegłem ponad 5 km, a dokładniej 5 km i 360 m. Pokonałem zatem najdłuższy jak dotąd dystans, z czego jestem niezmiernie dumny. Dzisiejsza trasa troszkę kombinowana (czas na inne trasy) ale fajnie zróżnicowana ukształtowaniem terenu. Pabianicka, Kościuszki, 9-go Maja, Lipowa, Al. Włókniarzy, Podgórze, Czaplinecka, Wyspiańskiego, Al. Włókniarzy, Podgórze, Czapliniecka, Al, Włókniarzy, Wyspiańskiego, Mielczarskiego i Pabianicka - na tych ulicach dziś biegałem. Mój dzisjeszy czas to 45:22:46, a jego osiągnięcie umilały mi dźwięki Rage, Turbo, Sabaton, Steel Dragon, Dragon Force, Accept i My Riot.
Zakoczyłem się trochę, bowiem myśłałem że dziś spotkam na ulicach sporą grupę biegaczy. Myliłem się. Minąłem dziś tylko jedną osobę, ale może pora nie ta?
Jutro kolejna odsłona, tym razem chcę trasę trochę zmienić (o czym wspomniałem powyżej), ale o tym jutro :)

Łącznie przebiegłem: 31 km 740 m.


P.S. Jak widać zmieniłem trochę szatę graficzną mojego bloga. Mam nadzieję, że jest teraz bardziej przyjazny dla Waszych oczu :)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2014 Seba Biega , Blogger